Wielki Gatsby i przyjęcie niespodzianka

27 maj, 2015

Każdy projekt przyjęcia jest niepowtarzalny i indywidualny. Ale są zlecenia, które na długo pozostają w pamięci z uwagi na swoją niezwykłość. Miałam ogromne szczęście, że takowe pojawiło się na mojej drodze w tak szybkim czasie. Zaczęło się tradycyjnie, zostałam poproszona przez moich klientów o zorganizowanie przyjęcia z okazji ich 40 urodzin i z gotową propozycją kilku tematów przewodnich zmierzałam na wspólne spotkanie. Nic nie zapowiadało tego, że jedno zdanie wypowiedziane z ich ust otworzy przede mną wrota wyobraźni do krainy organizatorskiego spełnienia. Usłyszałam: "Kasiu, a może stwórz dla nas przyjęcie niespodziankę, nie chcemy nic wiedzieć, wszystko jest w Twoich rękach". Bez chwili zastanowienia przystałam na propozycję. Wówczas to zaczęła się przygoda, którą z wielką chęcią będę przeżywać ilekroć kolejna para zechce obdarzyć mnie takim zaufaniem do mojej pracy i osoby, jakim obdarzyli mnie Agnieszka z Adamem. Przede mną stanęło poważne wyzwanie, tak samo emocjonujące, jak i stresujące. Znając budżet, termin oraz liczbę gości mogłam rozpocząć przygotowania. Czekała na mnie czysta karta, którą mogłam zapisać jak tylko chciałam. Priorytetem dla mnie było uwzględnienie oczekiwań jubilatów, a i tu nie miałam z górki, bo te dość się od siebie różniły. Jej zależało na kameralnej atmosferze oraz romantycznym nastroju, jemu na efekcie wow i spektakularności, obojgu zaś na znakomitej zabawie. Zdecydowałam się więc na motyw przewodni, który idealnie połączył te dwie wizje, a stał się nim Wielki Gatsby ze swoją tajemniczością, romantycznością lat 20-tych oraz przede wszystkim szaloną zabawą.

Na miejsce przyjęcia wybrałam pustą halę w centrum Warszawy, którą mogliśmy przeobrazić według naszych potrzeb. Kolorami przewodnimi zostały złoty, biały oraz czarny, które wraz z dekoracjami sprawiły, że przenieśliśmy się w eleganckie lata 20-te, z pięknymi kwiatami, piórami, spektakularnymi złotymi żyrandolami oraz detalami nawiązującymi do tej właśnie epoki. Specjalnie na potrzeby przyjęcia zostało stworzone logo nawiązujące do tematu przewodniego wraz z inicjałami jubilatów, które pojawiło się na zaproszeniach, słodkim stole, torcie, a nawet na serwetkach. Tuż przy wejściu na zaproszonych czekały hostessy w strojach z epoki zapraszając do baru, w którym częstowani byli drinkiem Jubilato AAmore, stworzonym specjalnie na tą okoliczność, oraz szampanem z drobinkami złota. Na gości czekały również boa, opaski z piórami, kapelusze oraz cygara - wszystko po to, aby każdy z nich mógł poczuć klimat szalonych lat 20-tych. Oczekiwaniu na przyjazd jubilatów towarzyszył występ duetu jazzowego, przy którego muzyce goście mogli raczyć się przekąskami  oraz spersonalizowanymi słodkościami. Agnieszka z Adamem przybyli na miejsce pięknym, stylowym Citroenem C4 z 1932 roku i przy dźwiękach famfar zostali przywitani przed ponad 80-ciu swoich gości. Po życzeniach i odśpiewaniu gromkiego sto lat rozpoczęła się zabawa, która trwała do białego rana. Podczas przyjęcia na wszystkich czekało jeszcze kilka niespodzianek: fotobudka ze specjalnie stworzonym tłem (która nie miała chwili wytchnienia), niezwykły pokaz tańca cudownej pary Pauliny Biernat i Stefano Terrazzino, którzy dodatkowo nauczyli wszystkich kilku kroków rozgrzewając cały parkiet (Stefano zgodził się wystąpić dosłownie dzień po finale Tańca z Gwiazdami, którego był zwycięzcą), słodki stół oraz wjazd tortu w towarzystwie wybuchu złotego deszczu konfetti.

Patrząc na tą realizację z boku byłam dumna, że wszystkie elementy połączyły się wedle planu, a godziny spotkań, rozmów przez telefon, przejechane oraz przechodzone kilometry, setki wysłanych maili nareszcie zmaterializowały się w zaplanowaną przeze mnie całość. Presja oraz ekscytacja były niezwykłe, ponieważ nikt, poza Revo, nie znał żadnych szczegółów odnośnie przyjęcia. Dużą rolę w utrzymaniu tajemnicy przed jubilatami odegrali goście, którzy w momencie otrzymania zaproszeń nie zdradzili im ani jednego szczegółu. To było niezapomniane doświadczenie: mieć kontrolę i decydujące zdanie w każdej kwestii, móc decydować o najmniejszym nawet szczególe, robić co w mojej mocy, aby dochować przed wszystkimi tajemnicy przy jednoczesnej realizacji wszystkich moich pomysłów w taki sposób, aby sprostały one oczekiwaniom mojej pary.  Nie mogłam doczekać się tego dnia, gdy każdy element układanki znajdzie się w odpowiednim miejscu i stworzy obraz, który od wielu miesięcy był osadzony jedynie w mojej wyobraźni. Gdy każdy detal był już na swoim miejscu, a salę wypełniły dźwięki jazzowej muzyki i światło świec wiedziałam, że ta wizja została zrealizowana. Widząc zaś radość, zaskoczenie i podziw w oczach Agnieszki i Adama oraz ich gości miałam pewność, że każda podjęta przeze mnie decyzja była tą słuszną. Przyjęcie przeszło już do historii, goście zgodnie stwierdzili, że poprzeczka dla innych została podniesiona niezwykle wysoko, a ja cieszę się ogromnie, że mogłam mieć w tym swój udział. 

Pozdrawiam,

Kasia

 

 

Organizacja przyjęcia: Revo

Miejsce: PinUp Studio

Oprawa muzyczna: Aleatonix

Fotografia: Michał Zagórny

Reportaż filmowy: Łukasz Matysiak

Dekoracje: ALEX Deco

Tort i słodki stół: Słodko w Ustach

Barmani: Rollin'Spirits

Fotobudka: Zdjęcia z Budki

Papateria: Soap Bubble

Hostessy: Femme Models

 

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

,

,

.

.

.

.

.

.

 

 

 

Kompozycje kwiatowe w stylu boho

25 luty, 2015

W tym roku nadal jednym z bardzo silnych ślubnych trendów jest powrót na łono natury, a tym samym organizacja przyjęć w stylu boho - stylu, który łączy w sobie naturalność, prostotę i oczywiście naturę. Chciałabym więc was zainspirować pięknymi kwiatowymi kompozycjami, które z pewnością staną się niezapomnianą ozdobą każdego przyjęcia.

Fot. Barerootflora.com

Przyjęcie w stylu Wielkiego Gatsbiego

21 luty, 2015

Mam przyjemność pokazać wam krótki filmik pokazujący kulisy przygotowań do przyjęcia-niespodzianki w stylu Wielkiego Gatsbiego, które zostało zorganizowane z okazji 40 urodzin. Reportaż fotograficzny pojawi się na blogu niebawem, tymczasem już teraz możecie podejrzeć, co się działo 15 listopada 2014 roku, a działo się naprawdę wiele.

Miłego oglądania,

Kasia