Znajdź odpowiedni salon i nie spiesz się - pkt. 6 i 7

11 lipiec, 2012

Pkt. 6 Aby znaleźć odpowiedni salon najlepiej jest popytać się o opinię znajomych, lub poczytać trochę o tych najbardziej polecanych na forach internetowych. Niektóre salony mają swoje zasady: możliwość mierzenia określonej ilości sukien (np. max.3), specyficzne podejście do klienta (to dla nas specjalna chwila, lecz czasem sprzedawca może nam odebrać radość z zakupu), narzucanie swojej wizji lub przymus kupienia sukni (zasada: mierzysz-kupujesz, dziwnie to brzmi, ale niestety osobiście się z tym spotkałam). Warto ćwiczyć w takich sytuacjach asertywność i stawiać na swoim. Szukajcie salonu, w którym poczujecie się dobrze, bez presji narzuconej z góry i z możliwością grymaszenia - to w końcu Wy rządzicie :). Warto jest również rozejrzeć się za projektantem. Dzięki niemu możecie dostać niepowtarzalną kreację, której nie zobaczycie na żadnej innej PM.

   

 

Pkt. 7 Nie spiesz się, nie spiesz się, nie spiesz się !!!  

 

 

Do wyboru sukni warto podejść na spokojnie. Bieganina po salonach ślubnych, przymiarki, lawirowanie wśród cekinów, falban itp. bywa naprawdę męcząca. Warto to zaplanować odpowiednio gospodarując czas (odwiedziny 7 salonów w ciągu jednego dnia nie jest dobrym pomysłem). Jak już pisałam wcześniej pisałam na pierwsze przymiarki warto zabrać jedną, zaufaną osobę, która będzie pomocna w przypadku naszych dylematów. Po zakupach pozwólmy sobie na chwilę zapomnienia i udajmy się wraz z towarzyszącą nam przyjaciółką, mamą lub siostrą na kawę i ciacho do ulubionej cukierni.

          

   

 

Fot.: Casual Wedding Dress, Wedding Sevens, Flickr, Make Perfect Wedding,  Allegro.