Tradycja i nowoczesność - ślub Kasi i Łukasza

15 lipiec, 2015

Niektóre pary, aby pogodzić oczekiwania zarówno swoje, jak i najbliższej rodziny, idą na pewne kompromisy. Moim zdaniem to bardzo dobre wyjście, pod warunkiem, że wybrane rozwiązania nadal pozostają w zgodzie z oczekiwaniami młodej pary odnośnie ich Wielkiego Dnia. Miałam przyjemność organizować jedno z takich niezwykłych wydarzeń. Para, która się do mnie zgłosiła, Kasia z Łukaszem, chciała połączyć formalne z nieformalnym, tradycję z nowoczesnością, oczekiwania swoje i rodziny. A że wyzwanie to moje drugie imię, od razu zabrałam się do planowania, które było tak intensywne, jak i owocne. Na motyw przewodni zostały wybrane sówki, które mają dla pary szczególne znaczenie. Pojawiły się one w papaterii ślubnej, podziękowaniach dla gości, księdze życzeń, a nawet na samochodzie pary młodej. Wzruszająca ceremonia odbyła się w pięknym kościele w centrum Warszawy, po niej gościom zostały rozdane balony, które w jednym momencie zostały radośnie wypuszczone przez wszystkich do nieba (rada konsultanta: Polska Agencja Żeglugi Powietrznej wydaje pozwolenie na tego typu działania kilkanaście minut przed planowaną "akcją", tak więc w przypadku odmowy odnośnie ich wypuszczenia w przestworza zawsze warto mieć plan awaryjny ich użycia). Po uroczystości para młoda wraz z gośćmi udała się na elegancki obiad do pięknie położonej restauracji, aby świętować tą chwilę w gronie najbliższych. Na udekorowanych białymi hortensjami stołach na gości czekały słodkie upominki, na uroczym tarasie można było wpisać się do księgi gości, zwieńczeniem zaś był tort weselny wspólnie pokrojony przez młodą parę. Jednak to nie był koniec zaplanowanych atrakcji. Po uroczystym posiłku wszyscy zostali zaproszeni na kolejną część świętowania, którą była impreza do białego rana w klubowym stylu, do której dołączyło szerokie grono znajomych młodej pary. Szaleństwo było zarówno na parkiecie, jak i w pomieszczeniu obok, gdzie znajdowała się foto budka, która miała ogromną rzeszę fanów. Na gości czekał również poczęstunek w formie bufetu, a impreza rozpoczęła się od pierwszej, wspólnie już jako małżeństwo, zjedzonej muffiny.

Było naprawdę słodko i takich właśnie życiowych słodkości Kasi i Łukaszowi życzę!

Kasia

 

Organizacja przyjęcia: Revo

Miejsce obiadu weselnego: Różana

Miejsce imprezy: Studio4Piętro

Fotografia i wideo: M.M. Rudiak

Muffiny: Słodki Muffin

Bukiet: Na kokardę

Papateria: MBrothers

Fotobudka: Zdjęcia z Budki